Mimo że od 2000 r. w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej obowiązuje zakaz hodowli zwierząt w celu pozyskiwania futer, wyspiarze bardzo chętnie kupują luksusową odzież wykonaną przy użyciu naturalnych futer. Ponadto Brytyjczycy bardzo prężnie uczestniczą w światowym handlu futrami. Są bowiem nie tylko importerem, ale również re-eksporterem surowca i gotowych produktów. Wartość handlu samymi kurtkami, płaszczami i obszyciami sięga tam 75 milionów funtów rocznie. Brak ferm nie powstrzymuje Albionu przed importem i sprzedażą okryw z lisów, królików, norek, kojotów, szynszyli i szopów. Londyńskie elity finansowe to najlepszy target na luksusowe produkty, które przynoszą potężne dochody podatkowe.

Jakiś czas temu grupa aktywistów z pozarządowych organizacji pro-zwierzęcych wystosowała list do premier Theresy May, w którym domagali się oni podjęcia natychmiastowych działań w celu wprowadzenia całkowitego zakazu obrotu futrami na terenie Wielkiej Brytanii. W liście tym zamiast logicznej argumentacji, pojawiło się m.in. bezpośrednie szkalowanie polskich producentów naturalnych futer. Z początkiem czerwca członkowie brytyjskiego parlamentu odbyli burzliwą debatę nad listem i petycją grupy obywateli w sprawie ewentualnego całkowitego zakazu. Debata skończyła się sromotną klęską haseł w starciu z regulacjami obowiązującymi wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej.

Minister środowiska George Eustice jasno podkreślił, że będąc członkiem wspólnego rynku (przynajmniej do czasu opuszczenia UE przez Wielką Brytanię) nie można wprowadzać tego typu ograniczeń w obrocie towarami. Ewentualne wyjątki od tej zasady muszą być dobrze uzasadnione, a katalog przesłanek pozwalających je wprowadzać zawarto w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Import wysokiej jakości futer, które spełniają standardy jakości w innych państwach członkowskich, nawet tych, które wprowadziły zakaz ich produkcji, nie mieściłby się w ramach przewidzianych wyjątków od zakazu ograniczeń w obrocie towarami. Minister podkreślił jednocześnie, że wprowadzenie zakazu obrotu futrami byłoby możliwe jedynie, gdyby zechciały tego wszystkie państwa członkowskie lub byłaby to wyłączna kompetencja Komisji Europejskiej. Tymczasem handel futrami jest w pełni nieskrępowany we wszystkich państwach Unii, a ich wytwórstwo – w pełni legalne i ustandaryzowane w 2/3 państw członkowskich.

Zakaz produkcji futer naturalnych w Wielkiej Brytanii wprowadzony został przez rząd Partii Pracy. Co ciekawe, dziś przedstawiciele laburzystów biją się w pierś i przyznają rację argumentom, których 18 lat temu nie chcieli słuchać – zamiast przyczynić się do poprawy dobrostanu zwierząt i ich lepszej ochrony prawnej, przyczynili się do przeniesienia produkcji futer daleko poza swoje granice, często do miejsc, gdzie nie obowiązują żadne standardy produkcji, a prawami zwierząt nikt się nie przejmuje.

 

Copyright enorka.info 2017